Z wielu problemów jakie nas otaczają, szczególnie trzy dziedziny są mi bliskie i pragnę pracować, by poprawić los mieszkańców zwłaszcza w zakresie polityki rodzinnej, edukacji a także dostępu do leków.

Jako obowiązek uważam wspieranie każdej inicjatywy mającej na celu promocję Kociewia. Mam tu na myśli wszelkie inicjatywy zarówno gospodarcze jak i o charakterze sportowym, kulturalnym, turystycznym.

POLITYKA RODZINNA
Spośród wszystkich wyzwań stojących przed Polską w ciągu najbliższej dekady, najważniejszym jest uniknięcie zapaści cywilizacyjnej, spowodowanej wyludnieniem naszego kraju. Z jednej strony państwo musi zmierzyć się z dramatycznie zmniejszającą się dzietnością, a z drugiej – z masową emigracją Polaków. Dlatego inwestycja w rodzinę musi stać się faktem. Zapaści demograficznej nie powstrzymamy pustymi obietnicami rządu, opowieściami premiera o polskiej zielonej wyspie. Skuteczna polityka rodzinna musi kosztować. Polska powinna wydawać na nią około 4% PKB. W Sejmie pragnę wspierać rodzinę w budowaniu jej bezpiecznego bytu, co oznacza stworzenie systemu zachęt do posiadania potomstwa oraz objęcie macierzyństwa i rodzicielstwa szczególną opieką ze strony państwa. Podstawowym i koniecznym warunkiem prawidłowego funkcjonowania rodziny jest praca i własne mieszkanie, łatwy dostęp do opieki zdrowotnej i do edukacji, a w przypadku trudnych okresów w życiu – pewność otrzymania ze strony państwa godnej pomocy, szczególnie przez osoby starsze i niepełnosprawne. Tak rozumiem prowadzenie kompleksowej polityki rodzinnej.

11
Chcąc to zmienić, musimy wspierać rodziny z dziećmi, szczególnie rodziny wielodzietne. Będę wspierać zatem działania zmierzające do wprowadzenia comiesięcznego dodatku rodzinnego w kwocie 500 złotych na każde drugie, trzecie i kolejne dzieci w rodzinie. Dodatek będzie przysługiwał na każde wychowywane dziecko do 18 roku życia. Tak więc rodzina z dwójką dzieci otrzyma 500 złotych, z trójką dzieci 1000 złotych, z czwórką 1500 złotych, zasada ta odnosi się do każdego kolejnego dziecka i dotyczy również rodziców samotnie wychowujących dzieci. Dodatek będzie miał charakter powszechny za wyjątkiem rodzin o wysokich dochodach. Natomiast rodziny o niskich dochodach otrzymają go już za pierwsze dziecko.

TAŃSZE CENY LEKÓW REFUNDOWANYCH 
Będę wspierać  działania zmierzające do gruntownych zmian w zasadach refundacji leków przez budżet państwa, w taki sposób, aby cena leku refundowanego w aptece była, niezależnie od jego ceny rynkowej, jednakowa. W oparciu o dostępne dane na dzień dzisiejszy zryczałtowana cena opakowania w aptece nie powinna być większa niż 8,00–9,00 złotych. Drugim ważnym elementem zmian przepisów o refundacji leków będzie ustalenie górnego rocznego limitu wydatków ponoszonych przez pacjenta o niskich dochodach. Wysokość limitu będzie ustalana raz w roku w ustawie budżetowej. Wprowadzenie tych zasad jest tak bardzo ważne, gdyż wg danych niezależnych instytucji monitorujących rynek leków w aptekach, zwłaszcza w zakresie leków refundowanych wynika, że 25% wypisanych przez lekarzy recept nie jest w aptece realizowana z powodów finansowych. Oznacza to, że co 4-5 pacjent nie wykupuje leków w aptece, bo go na to nie stać. Proponowane zmiany zdecydowanie poprawią dostępność leków dla pacjentów, a lista leków refundowanych nie będzie ustawicznie zmieniana.

EDUKACJA 

W Sejmie pragnę wspierać działania przywracające sprawdzony model nauczania. W myśl programu Prawa i Sprawiedliwości będę i popierać i zabiegać o to, by rodzice decydowali, czy chcą by ich 6-letnie dzieci rozpoczynały naukę w szkole. Pora zastanowić się nad sensem istnienia gimnazjów. To trudny wiek dla młodzieży i zmiana szkoły na krótki okres trzech lat nie do końca wydaje się dobrym pomysłem. Trzeba przywrócić szkolnictwo zawodowe, po to, by młodzież mogła nabywać zdolności przydatne im w życiu zawodowym.  Bezwzględnie będę bronił bezpłatnego szkolnictwa, zarówno dotyczącego studiów jak i niższego stopnia. Prawo do nauki powinno być prawem powszechnym a nie związanym z zamożnością danej rodziny.